Potrzebne będą ci:

  • Czaniecki Makaron z wysoką zawartością błonnika
  • 4 łyżki zielonych kaparów w zalewie
  • 5-6 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki pasty truflowej
  • 1/2 kostki mniejszego parmezanu
  • świeże liście bazylii
  • świeżo zmielony pieprz
  • sól do smaku

Kapusta głowa pusta, ale jej kuzyni – kapary, te to mają olej w głowie! Dosyć docinków, czas na fakty. Nie tuczą, bo w ponad 80% składają się z wody i można je nazwać kwiatami jednej nocy. No, właściwie to jednego dnia, gdyż ich kwiaty kwitną tylko 1 dzień od rana do popołudnia. Kapary pochodzą z Azji, ale obecnie to w Maroko znajdują się jedne z ich największych upraw. Można je kochać lub nienawidzić – mają ostry smak, który dodaje daniu pikanterii. Zwiększają też apetyt, a podczas marynowania krystalizuje się na nich biały osad – to rutyna, mająca właściwości antyoksydacyjne. Zresztą, sami spróbujcie tych dobrodziejstw!

Kapary na wysokobłonnikowym składniki

Czaniecki Makaron z ekstra ilością błonnika (rurki lub świderki) gotujemy al dente według wskazań na opakowaniu. W międzyczasie podgrzewamy na patelni oliwę z oliwek. Trzemy na drobnej tarce parmezan, aby uzyskać mniej więcej 4 łyżki stołowe. Do podgrzanej oliwy z oliwek dodajemy pastę truflową i przyprawy, całość mieszamy. Sos łączymy z dwiema łyżkami parmezanu i ponownie mieszamy, do uzyskania jednorodnej konsystencji. Na koniec dodajemy ugotowany i odcedzony makaron. Danie nakładamy na talerze, posypując każdą z porcji kaparami, resztą parmezanu i świeżymi liśćmi bazylii. Doprawiamy do smaku świeżo zmielonym pieprzem.

Kapary małe

Menu: